KAROLINKA BYSTRA PODHALAŃSKA, POGODOWI SZCZĘŚCIARZE - MARLENA i MACIEK

Miesiąc maj w tym roku pogodowo nie wygląda najlepiej i myślę, że tylko rolnicy są zadowoleni z tego stanu rzeczy. Na szczęście deszczowe dni są momentami przerywane przebłyskami słońca, na które pewnie trzeba zasłużyć. Tak było w sobotę podczas ślubu Marleny i Maćka, który odbył się w Skomielnej Czarnej. Trafili w idealny dzień z wymarzoną pogodą bez najmniejszej kropelki deszczu, pięknymi białymi chmurami na błękitnym niebie i zielenią w szczytowej formie. Dzień rozpoczęliśmy w Salonie fryzjerskim Relaks w Tokarni. Upięcie włosów przebiegło sprawnie i chwilę później byliśmy już na makijażu wykonanym mistrzowską ręką wizażystki Ewy z Make By Me Makeup. Ponieważ Marlena zawodowo zajmuje się urodą więc malowaniu towarzyszyły branżowe dyskusje. Gdy makijaż był niemalże skończony dołączyli do nas Sylwester i Wojtek z Clip Studio, którzy przez cały dzień kolekcjonowali kadry do filmu ślubnego. Wojtek w nasze poczynania wnosił nutkę młodości, Sylwester i ja lata doświadczenia, w skrócie uzupełnialiśmy się całkiem dobrze. Wszyscy znali się nie od dziś, a to zawsze pomaga w zachowaniu dobrego klimatu w trakcie imprezy.

Marlena założyła suknię, z pomocą siostry Żanety ubrała biżuterie i buty, a gdy wszystko było gotowe udaliśmy się do Tokarni na przygotowania Maćka. Krawat, zegarek, garnitur i buty, klasyczny plan zrealizowaliśmy dość szybko. Maciek wsiadł do wymarzonego przez wielu samochodu i chwilę później skradł Marlenie buziaka. Po błogosławieństwie rodziców na Parę Młodych czekała niespodzianka w postaci bramy przygotowanej przez Strażaków. Był miś, konkurs na strącanie puszek sikawką, gorące życzenia i żarciki rzucane mimowolnie przez megafon. W skrócie brama na wypasie. Ceremonia zaślubin odbyła się w Kościele Nawiedzenia NMP w Skomielnej Czarnej. Para młoda złożyła przyrzeczenie małżeńskie, obsypana milionem monet z pompą opuściła Kościół, a po zdjęciu grupowym zaprosiła gości do sali weselnej "Karolinka" w Bystrej Podhalańskiej. Po obiedzie odbyły się życzenia, następnie pierwszy taniec i krojenie torta. Zespół Sami Swoi z Łętowni wykonał wszystkie szlagiery weselnych parkietów. Został też doceniony przez gości weselnych, którzy ogromny parkiet wypełniali szczelnie zupełnie go nie opuszczając. Bukiet fruwał w powietrzu kilkukrotnie i jak to w górach zabawa była na całego. Serdecznie zapraszam na reportaż ślubny z tego dnia i życzę miłego oglądania. Zaglądnijcie też do strefy klienta po więcej.