ZIMOWY ŚLUB W KOŚCIELE NA SZKLANYCH DOMACH, NOWA HUTA, KRAKÓW - OLA i TOMEK

Zimowa sobota i koniec stycznia. Linia wspólnych znajomych moich ślubnych par z pięknych studenckich czasów na krakowskim AWF i facebook oczywiście, zaprowadziły mnie tym razem do Nowej Huty w pobliże Placu Centralnego do mieszkania Oli. Przygotowania rozpoczęliśmy wcześnie rano w mieszczącym się w nowej siedzibie Salonie fryzjerskim Avangarda. To tam powstawały fryzury Oli i jej Mamy. Gdy welon wylądował już na swoim miejscu, przenieśliśmy się do mieszkania, gdzie po odnalezieniu odpowiedniego światła, mejkapowe czary rozpoczęła Iwona Miernik. Makijaż jak zawsze udał się doskonale. W tak zwanym międzyczasie odwiedziłem Tomka w jego mieszkaniu na osiedlu Górali. Krótkie pozycjonowanie muchy i powrót do Oli na pozostałą część przygotowań. Dalej klasycznie, przywitanie i gorący pocałunek, błogosławieństwo rodziców i sporo emocji w powietrzu. Chwilę później byliśmy już w Kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Krakowie na osiedlu Szklane Domy. Ksiądż przywitał młodych w zakrystii, wprowadził do ołtarza, wygłosił kazanie i doprowadził ceremonię do najważniejszego momentu, czyli sakramentalnego TAK.

Pomimo nienajwyższej temperatury udało nam się namówić gości na zdjęcie grupowe pod kościołem. Następnie autostradą pojechaliśmy prosto do Domu Weselnego "U Niedźwiedzia". Rodzice przywitali młodych chlebem i solą, kieliszki tradycyjnie już przeszły do historii, a Tomek przeniósł Olę przez próg restauracji. Obiadek, deser i pierwszy taniec, który otworzył parkiet dla pozostałych gości. DJ Kacper i Wodzirej Tomek czyli Magiczna Noc zapewnili obsługę muzyczną na najwyższym poziomie, jak w reklamie zamieniając marzenia w rzeczywistość. Za dużą ilość zabaw, atrakcji, gadżetów, super oświetlenie sali kredyt należy się właśnie im. Zrobiliśmy zdjęcia grupowe i kilka gorących klatek oświetlonych dla odmiany zimnymi ogniami. Zabawa trwała do białego rana i było miło kolekcjonować te chwile, zapisując kolejne klatki na kartach pamięci w moich aparatach. Olu i Tomku wielkie dzięki, że mogłem być Waszym gościem. Zapraszam do oglądania zdjęć, a po więcej do strefy klienta. Hasło znajdziecie na mojej wizytówce, a wizytówki można było tradycyjne już odnaleźć przy ekspresie do kawy...