TIFFANY WOLA FILIPOWSKA, FIRST LOOK NA DACHU WIEŻOWCA - MARTA i MARCIN

Ślub Marty i Marcina to wydarzenie od początku owiane aurą tajemniczości. Marta zaplanowała first look na jednym z najwyższych wieżowców w Krakowie, z genialnym widokiem na linię wytyczoną przebiegiem Zakopianki, wieżami Sanktuarium w Łagiewnikach, Zamkiem na Wawelu czy Klasztorem Kamedułów na Bielanach wyróżniającymi się na mapie tej panoramy. Oczywiście była to niespodzianka dla Marcina, który do końca nie mógł zrozumieć dlaczego w tak piękny i ważny dzień ma łazić po dachach. Domyślam się jednak, że w momencie pierwszego spotkania uśmiech Marty przysłonił mu cały świat i cały ten panoramiczny widok. Przygotowania rozpoczęły się o godzinie jedenastej blisko ronda Mogilskiego w Salonie Kosmetycznym, gdzie nad delikatnym, mającym na celu tylko delikatnie podkreślić niezwykłą urodę Marty pracowała Agnieszka. Świetnie urządzone miejsce z klimatem, który starałem się oddać na zdjęciach. Po wspomnianym już przywitaniu Pary Młodej i błogosławieństwie rodziców wszyscy pędząc obwodnicą Krakowa w mniej niż godzinkę udaliśmy się do Kościóła św. Marcina z Tours w Krzeszowicach. Tym razem temat z organistą był dogadany i drzwi na chór stały otworem. Pełne uśmiechów przywitanie gości, którzy z uwagi na temperaturę zjawili się pod kościołem kilka minut przed ceremonią. Ksiądz, który wygłosił świetne kazanie i przeprowadził ceremonię z humorem. Wreszcie moment najważniejszy i sakramentalne TAK.

Obserwowałem Martę przez cały ten długi dzień i mam wrażenie, że w odróżnieniu od większości kobiet, jest mało rzeczy, które potrafią wyprowadzić ją z równowagi. Trzymam kciuki, żeby tak pozostało. Po zdjęciu grupowym pod kościołem Para Młoda zaprosiła gości do Restauracji Tiffany w Woli Filipowskiej. Rzut kieliszkami i moc gorących życzeń przyjętych krok przed napisem LOVE. Zespół Muzyczny Easy Band z dwójką charyzmatycznych wokalistów grał na granicy rocka szerokim łukiem omijając szlagierowe przeboje disco polo. Był pokaz filmowy, tort i fotobudka Foto4Fun. Każdą minutę tego ważnego dnia rejestrował Grzegorz z Gemco films, którego cenię za profesjonalizm i Dominik, którego zapamiętam z uwagi na poczucie humoru. Super dzień i świetna impreza. Marto i Marcinie, dziękuję za zaufanie i widzimy się niedługo w górach. Zapraszam na zdjęcia, a po więcej do strefy klienta z hasłem z mojej wizytówki.