VILLA MARINA DĄBROWA GÓRNICZA, ŚLUB NAD JEZIOREM - SANDRA i MACIEK

Dokładnie tydzień temu zachęcony niezwykłą, pachnącą na klipach internetowych wakacyjnym klimatem salą weselną Villa Marina w Dąbrowie Górniczej, wybrałem się na zdjęcia ślubne trochę dalej niż zwykle. Powiem jedno było warto i śląsk zapamiętam bardzo dobrze i na bardzo długo. Przy okazji upolowałem fajne kadry, które na pewno rozszerzą moje dotychczasowe porfolio. Dzień rozpoczęliśmy w Tarnowskich Górach w domu rodzinnym Sandry, gdzie Magda pomalowała Pannę Młodą. Staraliśmy się nie przeszkadzać Magdzie w pracy, może nie do końca się udało, ale kilka drobnych próśb cierpliwie przez nią wysłuchiwanych, pozwoliło nam świetnie współpracować i zrobić fajne zdjęcia. Kolejne kilka minut zostało skradzione przez ubieranie sukni ślubnej i tak oto wszystko zostało finalnie dopięte na ostatni guzik. Pojechaliśmy więć na przygotowania do Maćka. Było to bardzo dynamiczne piętnaście minut, w których Pan Młody założył spinki, muchę, buty, zegarek i marynarkę. Pierwszy pocałunek, błogosławieństwo, dwie bramy przygotowane przez sąsiadów i dotarliśmy do Kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Tarnowskich Górach. Ceremonia, podczas której goście procesyjnie przeszli za ołtarz, oraz piękne kazanie wygłoszone przez charyzmatycznego księdza i wreszcie sakramentalne TAK.

Po wyjściu z kościoła Parę Młodą przywitało piękne słońce i deszcz... monet, które goście wyrzucili na szczęcie. Garść gorących życzeń, po których Para Młoda zaprosiła gości weselnych na mniej oficjalną część imprezy do wspomnianej już Sali Bankietowej Villa Marina w Dąbrowie Górniczej. Sala weselena Villa Marina i ośrodek wypoczynkowy położony są nad brzegiem jeziora Pogoria w bezpiecznej odległości od centrum miasta, malowniczej okolicy w otoczeniu lasu. Każdy z gości po dotarciu na miejsce nie krył zachwytu rozwodząc się nad wspaniałością tego miejsca. Sandra i Maciek przyjęli resztę gorących życzeń od wszystkich gości weselnych i otworzyli parkiet pierwszym tańcem. Zespół Lavado, który grał dla nas tego wieczoru stanął na wysokości zadania. Świetne brzmienie gitary, Grzegorz i jego saksofon wyrzucający z lekkością motyla niezliczoną ilość perfekcyjnie poukładanych dźwięków, wybitny głos wokalistki i szeroki wachlarz utworów zostaną w naszych głowach na długo. Po raz kolejny miałem też możliwość spotkać się i współpracować z Krzysiem z CAMDESIGN - Pracownia Filmu Ślubnego, który nagrywał, rejestrował i filmował jednocześnie. Naprawdę super impreza w wakacyjnym klimacie, którego w kwietniu nikt przecież by się nie mógł spodziewać. Sandro i Maćku, dzięki za zaufanie i zaproszenie mnie na Wasz ślub. Nie przedłużająć serdecznie zapraszam do oglądania zdjęć, a po kilka więcej do strefy klienta z hasłem z mojej wizytówki.