SALA WESELNA TRIANA MOGILANY, REPORTAŻ ŚLUBNY PODSTOLICE - PAULINA i PAWEŁ

Końcówka sierpnia i początek września minęły błyskawicznie i na moim blogu zamieściłem relacje z kilku sesji plenerowych. Wrześniowa pogoda i rowerki Marty i Michała odstawione do garażowej rezerwy pozwalają wrócić do cotygodniowych wpisów ślubnych. Nowe otwarcie rozpocznę od pokazania świetnie zorganizowanego ślubu Pauliny i Pawła, który odbył się w ubiegły piątek w przepięknej sali weselnej położonej w niedalekiej odległości od Krakowa - Sali bankietowej Triana w Mogilanach. Dzień rozpoczęliśmy od makijażu Pauliny, który wykonała Michalina Mikrut z Allure of Make'up. Następnie, na krótką chwilę odwiedziłem dom rodzinny Pana Młodego. Poznałem przemiłych rodziców Pawła i przy okazji zrobiłem kilka zdjęć z przygotowań (krawacik, rowerowe spinki i takie tam). Paulina ubierała się korzystając z pomocy swojej Mamy oraz wielu innych pomocników. Dzięki temu przygotowania odbyły się sprawnie i nadszedł czas pełnego emocji błogosławieństwa. Naturalna kolej rzeczy doprowadziła nas do ceremonii zaślubin, która odbyła się w zabytkowym, drewnianym powstałym 1870 roku Kościele p.w. Ducha Świętego w Podstolicach.

Wirtuozeria skrzypiec i umiarkowana powaga księdza proboszcza nadały tym trzem kwadransom, niezwykły wymiar i przepiękne tło dla momentu najważniejszego, czyli sakramentalnego TAK. Przeprawa przez Zakopiankę, która w godzinach szczytu komunikacyjnego przypominała komputerową grę Frogger, była dodatkową atrakcją na trasie do wspomnianego już wcześniej miejsca imprezy. Gdy wszyscy goście weselni dotarli na miejsce Sala bankietowa Triana uznała imprezę za otwartą, rodzice tradycyjnie przywitali Parę Młodą chlebem i solą, poleciały kieliszki i po gorących życzeniach zaserwowano przepyszny obiad. Zespół Monaver z Jarosławia, który zachwycił mnie mistrzowskim wykonaniem utworu Pawła Domagały - "Weź nie pytaj" - grał świetnie i mocno pracował na kolejnych pochądzących z referencji klientów. Każdą minutę profesjonalnie filmował Łukasz Korzeniowski z Film Arte. Zawsze miło spotkać filmowca z krwi i kości na fotograficznej ślubnej ścieżce. Goście bawili się świetnie, korzystając z foto budki i Sławomira unplugged. Długo mógłbym opisywać wszystko to co działo się na parkiecie tego wieczora. Paulino i Pawle, dziękuję za zaufanie i super dzień w Waszym towarzystwie. Zapraszam na zdjęcia blogowe i po więcej do strefy klienta, po wpisaniu hasła z mojej wizytówki. Miłego oglądania.