ZIMOWA SESJA ŚLUBNA W GÓRACH - KASIA i PAWEŁ

Minus trzydzieści na termometrach w górach, pełno śniegu, czyste niebo i świecące słońce. Stok na Czarnej Górze pełny narciarzy. Po drugiej stronie tego wzniesienia fajowa panorama tatr i bielutki, zupełnie niewydeptany śnieg. Trochę nam tyłki zmarzły tego dnia, ale warto było, żeby odetchnąć świeżym powietrzem i zrobić kilka niezapomnianych zdjęć.

Na plener wyjechaliśmy o godzinie ósmej rano z Krakowa. Po drodze zabraliśmy dróżkę Anię, której za pomoc przy zdjęciach bardzo dziękuję. Paweł dzielnie przemierzał śnieg w butach ślubnych bez czapki. Natomiast wszystkie Panie mogą brać przykład z Kasi, bo rok po ślubie, a suknia wciąż pasuje. Miłego oglądania.