FOTOGRAF ŚLUBNY KALWARIA ZEBRZYDOWSKA, ARKADIA WADOWICE - DAJANA i SYLWESTER

Słoneczny dzień, mnóstwo zieleni i powietrze o jakim mieszkańcy Krakowa mogą tyko pomarzyć. Drugi raz w tym sezonie ślubnym odwiedziłem Lanckoronę. Tym razem w pierwszej kolejności udałem się na odnaleziony poprzednim razem punkt widokowy po zdjęcie kontekstowe, a następnie udałem się prosto na przygotowania do Sylwestra. Ubranie ślubnego garnituru, spinek i muchy trwało kilka chwil podczas których asystował Adrian. Wyszliśmy jeszcze do ogrodu ogarnąć portret Pana Młodego i chwilę później byłem w drodze do Kalwarii Zebrzydowskiej gdzie swoje przygotowania rozpoczęła już Dajana. Wykonanie perfekcyjnego makijażu było dla niej zadaniem łatwym, ponieważ na co dzień profesjonalnie zajmuję się wizażem, działając pod marką Dajana Sajdak Make Up. W ubieraniu sukni ślubnej i biżuterii pomagała mama Dajany. Dużo pozytywnej energii spłynęło od Krzyśka i Tomka z TOKKSA – Insired by your life, którzy dokumentowali przebieg przygotowań, ceremoni i zabawy weselnej. W końcu czas oczekiwania dobiegł końca i przed drzwiami zjawił się Sylwester. Gorący buziak na powitanie, pełne emocji błogosławieństwo i wspólnie udaliśmy się do Kościoła pw. św. Józefa w Kalwarii Zebrzydowskiej. Oczekując na przyjazd Pary Młodej miałem przyjemność spotkać Anię i Michała, których ślub fotografowałem w ubiegłym roku. Bocian, który krążył podczas ich ślubu w trakcie składania życzeń adresu nie pomylił i do pięćset plus został im już nie dwa, a tylko jeden krok.

REPORTAŻ ŚLUBNY HOTEL JUNIOR KRAKÓW, BALONOWY SZAŁ - MAGDALENA i PIOTR

Duży dom, profesjonalna fryzjerka i makijażystka oraz niezastąpieni pomocnicy pełni humoru, plus kilka czelendżing tasków i klimat pod przygotowania mamy zapewniony. Tak w dużym skrócie mógłbym przedstawić początek piątkowych przygotowań Magdy, które miały miejsce w Skawinie. Przed dwunastą kiedy już fryzura i makijaż były gotowe, a na mojej karcie pamięci w aparacie zapisany finalny look, wybraliśmy się do Piotrka. Miało być tam kilku ziomków i spoko klimat… i tak właśnie było. Drużbowie w liczności połowy przeciętnej klasy w szkole podstawowej założyli takie same muchy, a kiedy wbili się w garnitury to wyglądali lepiej niż reprezentacja Polski na plakacie Vistuli. Nie zabrakło też krótkiego błogosławieństwa i kilku tradycyjnych przyśpiewek zaserwowanych przez Sławka, który z zawodową taśmą kręcił imprezą do przodu. Kolor różowy zdominował mieszkanie rodziców Magdy. Dziewczyny sprawnie przypieły welon, butonierki i po krótkim błogosławieństwie udaliśmy się do Kościoła Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie.

ŚLUB W LANCKORONIE, RESTAURACJA OLD JOKER JAROSZOWICE - ALICJA i GRZEGORZ

Ten reportaż rozpoczynam od zdjęcia pełnego słońca i soczystej zieleni, którego celem jest wprowadzenie Was w typowy dla Lanckorony klimat, który towarzyszył nam przez cały ślubny dzień. Alicja i Grzesiek mieszkają teraz w Anglii, jednak nie wyobrażają sobie życia w miejscu innym niż ich ukochane rodzinne miasto. Obiecali, że na pewno kiedyś wrócą do Lanckorony na dłużej do Polski. Podczas pleneru, na który wybraliśmy się do Zamku Królewskiego na Wawelu i na podziwianie zachodu słońca z Kopca Krakusa dowiedziałem się, że ich wspólna historia pisze się już bardzo długo. W jednym z jej punktów pewnego pięknego dnia Grzegorz przygotował niespodziankę i oświadczył się Alicji w Restauracji Padre na Krakowskim Rynku. W ubiegłą sobotę dotarliśmy do kolejnego ważnego etapu, do dnia ślubu, który połączył Alicję i Grzegorza na zawsze. Dzień ten rozpoczął się w Salonie Kosmetycznym i Fryzjerskim w Sułkowicach. Makijaż wykonała bardzo miła Pani Ula. Chwilę później miejsce Alicji zajęła jej siostra Sabina i salon kosmetyczny zaczął żyć własnym życiem. Ubieranie sukni ślubnej, przygotowania u Grzegorza, pełne emocji błogosławieństwa i wspólne zdjęcia grupowe to preludium do najważniejszego momentu, sakramentalnego TAK, które Para Młoda wypowiedziała w Kościele narodzenia św. Jana Chrzciciela w Lanckoronie.

SALA WESELNA FOLWARK ZALESIE, REPORTAŻ ŚLUBNY WIELICZKA - RENATA i MICHAŁ

Słoneczny weekend, piękna pogoda i książkowy wręcz scenariusz ślubu. Dzień zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach, pełny emocji, wartych odwiedzenia miejsc i przeżytych chwil. Sobota, która rozpoczęła się dla mnie w Salonie Fryzjerskim Galeria Fryzur w Wieliczce, gdzie włosy Renaty układała Kamila Filipowicz. Dziewczyny znały się długo więc uśmiechów nie brakowało, a ja w salonie mogłem rozstawiać swoje lampy błyskowe do woli. Gdy fryzura była gotowa okazało się, że wystarczy przejść przez ulicę, by znaleźć się w domu rodzinnym Renaty. Tam makijaż wykonała Monika Urbanik z MakeUp Art. Planowo o godzine 12:15 wyruszyłem na przygotowania do Michała, który znalazł swój wyjątkowy czas i muchę dopinał w pięknym miejscu, mianowicie w Folwarku Zalesie. Godzinkę później już z Mateuszem i Kasią z Blink Film uwiecznialiśmy przygotowania Panny Młodej. Chwila oczekiwania na Michała, pełne niespodzianek błogosławieństwo, z przejęciem pałeczki przez kolejnych nowożeńców i wyruszyliśmy do Kościoła Świętego Klemensa w Wieliczce. W kościele tym fotografowałem drugi raz i bardzo lubię to miejsce. Kilka ważnych słów księdza, kwartet smyczkowy na chórze i wreszcie, wypowiedziane z uśmiechem na ustach sakramentalne TAK. Zdjęcie grupowe zrobiliśmy w specjalnym miejscu i będzie to świetna pamiątka na długie lata.

PRZYSTAŃ W KABANOSIE SPYTKOWICE, ZDJĘCIA ŚLUBNE JORDANÓW - KRYSIA i PIOTR

Jeden z październikowych weekendów w ubiegłym roku miło spędziłem na fotografowaniu ślubu Iwony i Marcina w Naprawie. Byłoby to mało istotne w kontekście tej opowieści gdyby nie fakt, że Piotr, który z pewnością w ubiegły weekend odmienił swoje życie, jest bratem Marcina. Wybranką Piotra została Krystyna, którą również miałem przyjemność poznać podczas tamtej pamiętnej imprezy. Dlatego od razu napisałem, że tym razem było nie tylko po góralsku też bardzo rodzinnie. Ale jak zwykle zacznijmy od początku. Przygotowania odbyły się w dwóch miejscach. Pierwsze z nich mocno związane z postacią Marylin Monroe to Salon Beauty Center w Nowym Targu, gdzie powstała fryzura. Drugie natomiast to gwiazdorski Salon Urody Glossy, gdzie urodę Krystyny podkreślała Marzena. Właściwe przygotowania odbyły się w domu rodzinnym Krystyny w Skawie. Dziewczyny pomogły ubrać suknię, brat otworzył winko i tak w oka mgnieniu minęła godzinka, po której udałem się do Naprawy do Piotrka. Piotrek nic a nic się przez te kilka miesięcy nie zmienił i jak był duszą towarzystwa na ślubie Marcina, tak zostało. Jego wrodzony włoski temperament skierował przygotowania na właściwe tory.

PLENER ŚLUBNY SŁOWACJA, ŁOMNICKI STAW, SZCZYRBSKIE PLESO - GOSIA i RAFAŁ

Długi majowy weekend to co roku dużo wolnego i świetna okazja na odpoczynek w górach. Gosia i Rafał swój zimowy ślub podsumowali letnim plenerem, który wykonaliśmy na Słowacji dosłownie wdrapując się na Łomnicki Staw i dla odmiany leniwie spacerując w okolicach Szczyrbskiego Jeziora. W środę rano w Jordanowie przywitało nas piękne słońce, a prognoza pogody wskazywała, że przez cały dzień nie spadnie najmniejsza kropla deszczu. Warunki wymarzone, więc po kilkunastu minutach jazdy samochodem stanęliśmy przy kasach w Tatrzańskiej Łomnicy. Ponieważ droga na szczyt jest dwuetapowa, wiało mocno, a pierwsza kolejka ma współczynnik odporności na górski wiatr w granicach zera więc kołowrotek z mini gondolką nie był w stanie wystartować.

CZTERY PORY ROKU ALWERNIA, REPORTAŻ ŚLUBNY CHEŁMEK - KASIA i MARCIN

Słoneczna kwietniowa sobota, w którą to wybrałem się trochę bardziej na zachód od Krakowa, odwiedzając Salon Urody Kraina Piękności Joanna w Oświęcimiu. Jak nie trudno zgadnąć nie pojechałem tam na przejażdżkę tylko na przygotowania ślubne Kasi. W przygotowaniach tych pannie młodej towarzyszyły mama i siostra, która układały fryzury i były malowane równocześnie. Marcin przygotowywał się w pokoju hotelowym w pięknej wzorowanej na polskiej architekturze pałacowej Restauracji Cztery Pory Roku w Alwernii. Pokój nowożeńców z subtelnie wkomponowaną wanną robił wrażenie. W niecałe 15 minut szelki, marynarka i pozostałe elementy garderoby znalazły się na swoim miejscu. Mnie w tym momencie czekał powrót do Chełmka na przygotowania Kasi. W samą porę prosto z gór przybyli kamerzysta Jacek ze swoją narzeczoną Anią. Okazało się, że zbudowali oni mega pozytywny klimat, a Jacek jak prawdziwa złota rączka, przydał się bardzo do pomocy w niełatwym zadaniu zapinania guzików sukni ślubnej. Pełne emocji błogosławieństwo i udaliśmy się do położonego w bliskiej odległości Kościoła Najświętszej Maryi Panny w Chełmku.

SALA WESELNA VILLA MARINA DĄBROWA GÓRNICZA, ŚLUB NAD JEZIOREM - SANDRA i MACIEK

Dokładnie tydzień temu zachęcony niezwykłą, pachnącą na klipach internetowych wakacyjnym klimatem salą weselną Villa Marina w Dąbrowie Górniczej, wybrałem się na zdjęcia ślubne trochę dalej niż zwykle. Powiem jedno było warto i śląsk zapamiętam bardzo dobrze i na bardzo długo. Przy okazji upolowałem fajne kadry, które na pewno rozszerzą moje dotychczasowe porfolio. Dzień rozpoczęliśmy w Tarnowskich Górach w domu rodzinnym Sandry, gdzie Magda pomalowała Pannę Młodą. Staraliśmy się nie przeszkadzać Magdzie w pracy, może nie do końca się udało, ale kilka drobnych próśb cierpliwie przez nią wysłuchiwanych, pozwoliło nam świetnie współpracować i zrobić fajne zdjęcia. Kolejne kilka minut zostało skradzione przez ubieranie sukni ślubnej i tak oto wszystko zostało finalnie dopięte na ostatni guzik. Pojechaliśmy więć na przygotowania do Maćka. Było to bardzo dynamiczne piętnaście minut, w których Pan Młody założył spinki, muchę, buty, zegarek i marynarkę. Pierwszy pocałunek, błogosławieństwo, dwie bramy przygotowane przez sąsiadów i dotarliśmy do Kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Tarnowskich Górach. Ceremonia, podczas której goście procesyjnie przeszli za ołtarz, oraz piękne kazanie wygłoszone przez charyzmatycznego księdza i wreszcie sakramentalne TAK.

HOTEL MARGERITA, MAGICZNY WYSTRÓJ SALI WESELNEJ W KRAKOWIE - NATALIA i PIOTR

Sobotnie przedpołudnie i bardzo słoneczny dzień rozpoczęliśmy razem ze świadkiem i jak się chwilę później okazało specjalistą od oświetlenia Round Flashem Łukaszem w Jerzmanowicach, fotografując przygotowania Piotra. Piękny ogród i rozłożyste drzewa wzdłóż podjazdu, wymarzone warunki by zamieszkać spokojnie zdala od miejskiego zgiełku i delektować się spokojem po pracy w sąsiedztwie Ojcowskiego Parku Narodowego. Mama Piotra przygotowała dla nas kawkę, a Tato okazał się być pasjonatem fotografii, więc trochę porozmawialiśmy o Smienach, Zenitach, powiększalnikach, koreksach i takich tam. Łukasz podszedł do tematu analitycznie, dopasował ilość żelu na włosach, ilość pasty na butach Piotra, powpinał spinki do mankietów i zapiął bordową muchę. Gdy wszystko było już gotowe czekał nas powrót do Krakowa na przygotowania Natalii. Makijaż odbył się w samym centum naszego pięknego miasta w Salonie Hair & Beauty Studio Luizy Borkowskiej. Podczas gdy Luiza wykonała świetny i profesjonalny makijaż, Łukasz dzielnie asystował, a dziewczyny kombinowały coś z brwiami na fotelu obok.