SESJA NARZECZEŃSKA W KRAKOWIE I OKOLICACH – WYGIEŁZÓW - MAGDALENA I DAMIAN

Magde i Damiana poznałem rok temu. Już wtedy podczas naszego pierwszego spotkania pomyśleliśmy, że sesja narzeczeńska przed ślubem to świetny pomysł. Udało nam się znaleźć czas i trafić odpowiednią pogodę, więc spontanicznie umówiliśmy się na zdjęcia. Żeby dotrzeć do miejsca naszego pleneru trzeba minąć Zalew w Kryspinowie, Kasztel Kajasówka, Cztery Pory Roku by jadąc dalej w stronę Oświęcimia w końcu trafić do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie. Miejsce to jest szczególne dla Magdy i Damiana ponieważ już pod koniec września tego roku w Kościele z Ryczowa, który jest częścią skansenu wypowiedzą sakramentalne TAK. Na naszej sesji narzeczeńskiej nie brakowało świetnego światła, które to malowało wszystko ciepłymi barwami.

SALA WESELNA WILLA ORCHIDEA WAKSMUND – ŚLUB NA PODHALU - NATALIA i KAMIL

Kilkukrotnie już pisałem, że wesela w górach mają swój niepowtarzalny klimat. Było tak i tym razem na ślubie Natalii i Kamila w Waksmundzie. Ósma rano, flat white na Orlenie, przejazd przez świetnie mi znane pienińskie zakątki, czyli Sromowce Wyżne brzegiem Jeziora Czorsztyńskiego i pierwszy przystanek Studio Urody Avangarda Karoliny Bryja. W tym miejscu rozpoczęliśmy przygotowania. Karolina to kuzynka Natalii, więc w takie rodzinnej atmosferze, mając salon niemalże na wyłączność powstał perfekcyjny makijaż. Podczas przygotowań Natalii towarzyszyły druhny. Wszystkie dziewczyny wyglądały świetnie i błyskawicznie pomogły Natalii założyć suknie, biżuterię, podwiązkę i buty. W oczekiwaniu na Kamila, który do Waksmundu jechał z Jordanowa w kuchni toczyła się alternatywna impreza. Holenderscy goście, którzy na codzień raczej tylko piwko, złamali się i bariera językowa szybko pękła… i nie tylko bariera pękła w tej kuchni. Dalej już błogosławieństwo, wzruszenia i przejazd końmi do Kościoła Świętej Jadwigi Śląskiej w Waksmundzie.

SESJA ŚLUBNA – ZIELONYM SZLAKIEM NA POPRADZKI STAW - KRYSTYNA i PIOTR

Reportaż ślubny to dla każdego początkującego fotografa szansa na udokumentowanie przygotowań, ceremoni i zabawy weselnej. Bardzo często skupienie się na wykonaniu kadrów klasycznych, koniecznych i wymaganych, blokuje kreatywność nie pozwalając na postawienie kroku dalej i opuszczenie strefy komfortu. Wraz z nabywanym doświadczeniem fotografia ślubna nabiera innego, reportażowego wymiaru, tak zwane żelazne kadry mamy w jednym palcu i chcemy iść dalej. Dążymy do tego by reporterskie podejście do fotografii prowadziło nas do najmniej ustawianych, reżyserowanych zdjęć, a jak największej ilość kadrów przedstawiających emocje i spontaniczne reakcje. Analogię do tego można odnaleźć podczas wykonywania plenerów ślubnych i zastanowić się czy taka sesja zdjęciowa nie powinna na zdjęciach przekazać ułamka osobowości osób fotografowanych. Ten rok i nasze wspólne plenery ślubne będą stały pod znakiem takiego wyzwania. Starannie wyszukane miejsca i ciekawy obrazek jak najbardziej, ale na pierwszym miejscu emocje i żywe reakcje.

FOTOGRAF ŚLUBNY SUCHA BESKIDZKA, MAGNOLIA BUDZÓW - KINGA i MATEUSZ

W tym roku most w Zembrzycach nad rzeką Skawą przekroczyłem po raz kolejny, tym razem w drodze do Studia Makijażu Pauliny Ficek w samym centrum Suchej Beskidzkiej. To właśnie tam umówiliśmy się z Kingą na początek reportażu ślubnego. Dołączył do nas mega kamerzysta Adam, który filmował w imieniu Video Art Studio i dzień wystartował na dobre. Gdy makijaż był gotowy udaliśmy się do domu rodzinnego Panny Młodej, gdzie mama z siostrą pomogły Kindze w przygotowaniach. Następnie odwiedziliśmy Zembrzyce jadąc do Mateusza sfotografować wpinanie spinek i poprawienie muchy. W międzyczasie znaleźliśmy chwilę na obowiązkowe portrety Pana Młodego i Panny Młodej. Odbyło się też pełne wzruszeń błogosławieństwo po którym wszyscy udaliśmy się do Kościoła pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Suchej Beskidzkiej. Kościół przepiękny, a pod względem fotograficznym idealny.

FOTOGRAF ŚLUBNY KALWARIA ZEBRZYDOWSKA, ARKADIA WADOWICE - DAJANA i SYLWESTER

Słoneczny dzień, mnóstwo zieleni i powietrze o jakim mieszkańcy Krakowa mogą tyko pomarzyć. Drugi raz w tym sezonie ślubnym odwiedziłem Lanckoronę. Tym razem w pierwszej kolejności udałem się na odnaleziony poprzednim razem punkt widokowy po zdjęcie kontekstowe, a następnie udałem się prosto na przygotowania do Sylwestra. Ubranie ślubnego garnituru, spinek i muchy trwało kilka chwil podczas których asystował Adrian. Wyszliśmy jeszcze do ogrodu ogarnąć portret Pana Młodego i chwilę później byłem w drodze do Kalwarii Zebrzydowskiej gdzie swoje przygotowania rozpoczęła już Dajana. Wykonanie perfekcyjnego makijażu było dla niej zadaniem łatwym, ponieważ na co dzień profesjonalnie zajmuję się wizażem, działając pod marką Dajana Sajdak Make Up. W ubieraniu sukni ślubnej i biżuterii pomagała mama Dajany. Dużo pozytywnej energii spłynęło od Krzyśka i Tomka z TOKKSA – Insired by your life, którzy dokumentowali przebieg przygotowań, ceremoni i zabawy weselnej. W końcu czas oczekiwania dobiegł końca i przed drzwiami zjawił się Sylwester. Gorący buziak na powitanie, pełne emocji błogosławieństwo i wspólnie udaliśmy się do Kościoła pw. św. Józefa w Kalwarii Zebrzydowskiej. Oczekując na przyjazd Pary Młodej miałem przyjemność spotkać Anię i Michała, których ślub fotografowałem w ubiegłym roku. Bocian, który krążył podczas ich ślubu w trakcie składania życzeń adresu nie pomylił i do pięćset plus został im już nie dwa, a tylko jeden krok.

REPORTAŻ ŚLUBNY HOTEL JUNIOR KRAKÓW, BALONOWY SZAŁ - MAGDALENA i PIOTR

Duży dom, profesjonalna fryzjerka i makijażystka oraz niezastąpieni pomocnicy pełni humoru, plus kilka czelendżing tasków i klimat pod przygotowania mamy zapewniony. Tak w dużym skrócie mógłbym przedstawić początek piątkowych przygotowań Magdy, które miały miejsce w Skawinie. Przed dwunastą kiedy już fryzura i makijaż były gotowe, a na mojej karcie pamięci w aparacie zapisany finalny look, wybraliśmy się do Piotrka. Miało być tam kilku ziomków i spoko klimat… i tak właśnie było. Drużbowie w liczności połowy przeciętnej klasy w szkole podstawowej założyli takie same muchy, a kiedy wbili się w garnitury to wyglądali lepiej niż reprezentacja Polski na plakacie Vistuli. Nie zabrakło też krótkiego błogosławieństwa i kilku tradycyjnych przyśpiewek zaserwowanych przez Sławka, który z zawodową taśmą kręcił imprezą do przodu. Kolor różowy zdominował mieszkanie rodziców Magdy. Dziewczyny sprawnie przypieły welon, butonierki i po krótkim błogosławieństwie udaliśmy się do Kościoła Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie.

ŚLUB W LANCKORONIE, RESTAURACJA OLD JOKER JAROSZOWICE - ALICJA i GRZEGORZ

Ten reportaż rozpoczynam od zdjęcia pełnego słońca i soczystej zieleni, którego celem jest wprowadzenie Was w typowy dla Lanckorony klimat, który towarzyszył nam przez cały ślubny dzień. Alicja i Grzesiek mieszkają teraz w Anglii, jednak nie wyobrażają sobie życia w miejscu innym niż ich ukochane rodzinne miasto. Obiecali, że na pewno kiedyś wrócą do Lanckorony na dłużej do Polski. Podczas pleneru, na który wybraliśmy się do Zamku Królewskiego na Wawelu i na podziwianie zachodu słońca z Kopca Krakusa dowiedziałem się, że ich wspólna historia pisze się już bardzo długo. W jednym z jej punktów pewnego pięknego dnia Grzegorz przygotował niespodziankę i oświadczył się Alicji w Restauracji Padre na Krakowskim Rynku. W ubiegłą sobotę dotarliśmy do kolejnego ważnego etapu, do dnia ślubu, który połączył Alicję i Grzegorza na zawsze. Dzień ten rozpoczął się w Salonie Kosmetycznym i Fryzjerskim w Sułkowicach. Makijaż wykonała bardzo miła Pani Ula. Chwilę później miejsce Alicji zajęła jej siostra Sabina i salon kosmetyczny zaczął żyć własnym życiem. Ubieranie sukni ślubnej, przygotowania u Grzegorza, pełne emocji błogosławieństwa i wspólne zdjęcia grupowe to preludium do najważniejszego momentu, sakramentalnego TAK, które Para Młoda wypowiedziała w Kościele narodzenia św. Jana Chrzciciela w Lanckoronie.

SALA WESELNA FOLWARK ZALESIE, REPORTAŻ ŚLUBNY WIELICZKA - RENATA i MICHAŁ

Słoneczny weekend, piękna pogoda i książkowy wręcz scenariusz ślubu. Dzień zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach, pełny emocji, wartych odwiedzenia miejsc i przeżytych chwil. Sobota, która rozpoczęła się dla mnie w Salonie Fryzjerskim Galeria Fryzur w Wieliczce, gdzie włosy Renaty układała Kamila Filipowicz. Dziewczyny znały się długo więc uśmiechów nie brakowało, a ja w salonie mogłem rozstawiać swoje lampy błyskowe do woli. Gdy fryzura była gotowa okazało się, że wystarczy przejść przez ulicę, by znaleźć się w domu rodzinnym Renaty. Tam makijaż wykonała Monika Urbanik z MakeUp Art. Planowo o godzine 12:15 wyruszyłem na przygotowania do Michała, który znalazł swój wyjątkowy czas i muchę dopinał w pięknym miejscu, mianowicie w Folwarku Zalesie. Godzinkę później już z Mateuszem i Kasią z Blink Film uwiecznialiśmy przygotowania Panny Młodej. Chwila oczekiwania na Michała, pełne niespodzianek błogosławieństwo, z przejęciem pałeczki przez kolejnych nowożeńców i wyruszyliśmy do Kościoła Świętego Klemensa w Wieliczce. W kościele tym fotografowałem drugi raz i bardzo lubię to miejsce. Kilka ważnych słów księdza, kwartet smyczkowy na chórze i wreszcie, wypowiedziane z uśmiechem na ustach sakramentalne TAK. Zdjęcie grupowe zrobiliśmy w specjalnym miejscu i będzie to świetna pamiątka na długie lata.

PRZYSTAŃ W KABANOSIE SPYTKOWICE, ZDJĘCIA ŚLUBNE JORDANÓW - KRYSIA i PIOTR

Jeden z październikowych weekendów w ubiegłym roku miło spędziłem na fotografowaniu ślubu Iwony i Marcina w Naprawie. Byłoby to mało istotne w kontekście tej opowieści gdyby nie fakt, że Piotr, który z pewnością w ubiegły weekend odmienił swoje życie, jest bratem Marcina. Wybranką Piotra została Krystyna, którą również miałem przyjemność poznać podczas tamtej pamiętnej imprezy. Dlatego od razu napisałem, że tym razem było nie tylko po góralsku też bardzo rodzinnie. Ale jak zwykle zacznijmy od początku. Przygotowania odbyły się w dwóch miejscach. Pierwsze z nich mocno związane z postacią Marylin Monroe to Salon Beauty Center w Nowym Targu, gdzie powstała fryzura. Drugie natomiast to gwiazdorski Salon Urody Glossy, gdzie urodę Krystyny podkreślała Marzena. Właściwe przygotowania odbyły się w domu rodzinnym Krystyny w Skawie. Dziewczyny pomogły ubrać suknię, brat otworzył winko i tak w oka mgnieniu minęła godzinka, po której udałem się do Naprawy do Piotrka. Piotrek nic a nic się przez te kilka miesięcy nie zmienił i jak był duszą towarzystwa na ślubie Marcina, tak zostało. Jego wrodzony włoski temperament skierował przygotowania na właściwe tory.